Parafia NMP Częstochowskiej dla
katolików polskich
w Archidiecezji Utrecht:
kościół św. Marcina w Arnhem, Steenstraat 7
Pierwszą mszę św. dla Polaków z regionu Arnhem odprawił w kościele św. Marcina w
lecie 1948 roku były kapelan polskich robotników
przymusowych w Niemczech, ks. Leon Romała,
oratorianin zamieszkały w Utrechcie. Od tej pory, korzystając przez pół wieku z
gościnności
wspólnoty
parafialnej św. Marcina, Polacy gromadzą się regularnie, co miesiąc, w tej
kaplicy na świętowaniu Eucharystii.
Pragnąc podziękować Panu Bogu za dar wiary,
która gromadziła nas wokół ołtarza, świętowaliśmy 10 maja
1998 uroczyście 50 rocznicę
polskiego duszpasterstwa w archidiecezji Utrecht. Pragnęliśmy także
podziękować parafianom ze św. Marcina za okazywane przez nich
nieustannie
zrozumienie i życzliwość. Cenimy je bardzo wysoko. Wyraziliśmy
naszą wdzięczność także kolejnym duszpasterzom i
Towarzystwu Chrystusowemu dla Polonii
Zagranicznej, które dobrze służy nam w osobach swych kapłanów przez sprawowanie
eucharystii,
głoszenie słowa Bożego, katechezę i duszpasterstwo. Najświętszej
Maryi Pannie Częstochowskiej, Królowej Polski, patronce
parafii
dziękujemy za wszelkie
dobro jakie spotyka nas samych i nasze
rodziny i prosimy o dalszą modlitwę i opiekę nad Polonią w Archidiecezji
Utrecht, w diecezjach 's-Hertogenbosch, Groningen-Leeuwarden i w całej Holandii.
Inicjatywę odprawiania w
Arnhem mszy św. z kazaniem w języku polskim podjął ks. Leon Romała, filipin. Spotkał się
on jednego
sobotniego
popołudnia w parku przy filharmonii Musis Sacrum z miejscowymi
Polakami, pracownikami fabryki chemicznej Enka,
obecnej AKZO-NOBEL,
pytając o
najbliższy kościół katolicki, w którym byłaby możliwość odprawiania mszy św. dla
Polaków. Obecny
tam pan Jan Drowniak
wskazał
w odpowiedzi na kościół św. Marcina.
W grupie Polaków wywiązała się ożywiona dyskusja, czy kościół
z wieżą zwieńczoną
figurą pelikana
mógłby być kościołem katolickim. Wątpliwości rozwiała wizyta w
kościele i widok bardzo wielu
wiernych, przystępujących do sakramentu
pojednania.
Ks. proboszcz Van Rossum
wyraził z miejsca zgodę na polskie msze w kaplicy, którą trzeba było jeszcze
wyremontować i posprzątać po
zniszczeniach wojennych. Polscy wierni poczuli się
w kaplicy u św. Marcina bardzo szybko jak u siebie w domu, tym bardziej, że
ksiądz
Romała został zaproszony i zaakceptowany przez swych holenderskich
kolegów-duszpasterzy jako czwarty gracz do brydża.
Nastąpiły lata owocnej pracy
duszpasterskiej w Arnhem, łączonej z pracą w kaplicy w Utrechcie. Duszpasterzami
polskiej misji katolickiej
w
Arnhem i Utrechcie byli kolejno: 1947-1978 ks. Leon Romała,
oratorianin, następnie 1978-1982 ks. Ryszard Kurowski, franciszkanin
(obecnie
PMK Antwerpia) i w latach 1984-2005 ks.
Aleksander Melbruda, chrystusowiec. Pracy duszpasterzy
towarzyszyło zaangażowanie
wielu aktywnych parafian świeckich. Kształtowali oni
społeczne życie polskiej wspólnoty katolickiej w ramach ogólnokrajowej
organizacji polonijnej:
Polskie Towarzystwo Katolickie. PTK organizowało między
innymi obchody świąt narodowych i zabawy, zapisując się dobrze w naszej pamięci.
Do najbardziej aktywnych w ciągu minionego 50-lecia w regionie Arnhem osób
zaliczyć można następujące rodziny: Buczyński, Cisoń,
Dąbkowski, Drowniak, Van Duyn-Strzała, Furman, Ten Have, Herman, Jabłoński,
Koops, Korpik, Kruszyński, Kubica, Lauk, Łyszczarz, Pięta,
Van Rooy, Sikora,
Skotnicka, Stawierej, Śląski,
Śliwiński, Tomczak, Vesely, Wojutycki, Żuchowski, Żylicz.
W latach 90-tych
pod kierownictwem pani Ewy van
Olst-Wilk, organistki PMK Utrecht, inscenizacje religijne prezentował dzięcięcy
zespół
"Źródełko", a koncerty religijne i inscenizacje kulturalne z
towarzyszeniem parafian-muzyków filharmonii "Gelders Orkest" prezentował
zespół
wokalny "Źródło". Śpiewomi liturgicznemu w Arnhem towarzyszy od wielu lat organistka i
wspaniała solistka pani Elżbieta
van Lieshout.
W holenderskiej parafii św.
Marcina proboszczami byli najpierw księża diecezjalni: J. van Rossum 1945-1954,
G. Jansen 1954-1959, a
następnie Misjonarze Najświętszego Serca Jezusowego (m.s.c.):
Th. Kouw 1959, Jacques Alkemade i Huub
Hessink. Od 1 stycznia 2004 r.
parafia św. Marcina utraciła
samodzielność prawną i duszpasterską i utworzyła wraz z kilkoma sąsiednimi parafiami
nową wielką parafię
"De
Wijngaard" (Winnica). Duszpasterstwo nowej parafii powierzono duchowieństwu
diecezjalnemu. Kościół św. Marcina uchodzi za
parafię tzw. tradycyjną i gromadzi żywą wspólnotę
kościoła katolickiego
w tej
części Holandii. Przez okres 23 lat, do lata 2009 r. kawiarnię
parafialną
prowadzili życzliwi Polakom państwo Greet i Henk van Rekum.
W następstwie napływu w
latach 80-tych emigracji okresu stanu wojennego księża Kurowski i Melbruda
rozszerzyli zasięg pracy duszpasterskiej
(na stałe lub tymczasowo) na region Amersfoort,
Enschede, Groningen, Oldenzaal, Putten i Ulft na północ i Boxmeer,
Druten,
Nijmegen, Oss i
Uden
na południe. W latach 90-tych w Holandii pojawiła się nowa
fala Polonii z paszportami niemieckimi.
15 kwietnia 2002 r. sługa boży papież Jan Paweł II udzielił Polskiej Misji
Katolickiej w Arnhem specjalnego
apostolskiego błogosławieństwa.
W momencie przystąpienia Polski do
Unii Europejskiej 1 maja 2004 r. nastąpiła największa intensyfikacja migracji
zarobkowej i w jej
następstwie gwałtowny rozwój misji polskiej.
Kard. Adrianus Simonis
erygował z dniem 25 marca 2005 r. "Parafię NMP Częstochowskiej dla katolików
polskich
w Archidiecezji Utrecht".
Wraz z przejściem na emeryturę ks.
Aleksandra Melbrudy S.Chr. od 1 lipca 2005 r. proboszczem został
ks. Tadeusz Kozieński S.Chr.,
dotychczasowy proboszcz parafii polskiej w Bochum. W sprawach zakonnych ksiądz
Tadeusz Kozieński podlega prowincjałowi
chrystusowców
w Bochum, natomiast w sprawach duszpasterskich arcybiskupowi Utrechtu, ponieważ
parafia nasza należy do Archidiecezji Utrecht.
Delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji jest J.E.
ks. bp Wojciech Polak, biskup pomocniczy w Gnieźnie.
Delegatem Konferencji Episkopatu Holandii ds. duszpasterstwa migrantów jest J.E.
ks. bp Jozef Marianus Punt, biskup Haarlem-Amsterdam.
Zarys
historii duszpasterstwa polskiego w Holandii
● Ks. Wilhelm Hoffmann (Limburgia,
od 25-12-1928)
● Ks. Szajor (okres II wojny
światowej)
● Bezpośrednio po wojnie opiekę duszpasterską nad Polakami sprawowali
holenderscy kapucyni: o.
Damascenus (Amsterdam) i
o. Jesualdus (Tilburg). Z ich inicjatywy arcybiskup Utrechtu, kard. De
Jong, zwrócił się do Konferencji Episkopatu Polski o oddelegowanie duszpasterzy
do
pracy w Holandii. Kardynał August Hlond mianował w roku 1947 ojca Stanisława
Kanabusa (ojciec Efrem, kapucyn)rektorem Polskiej
Misji Katolickiej w Holandii z siedzibą w Bredzie oraz duszpasterzy dla ośrodków duszpasterskich w
Amsterdamie: ks. Stefan Myszkowski (ojciec Hieronim, kapucyn, ur. 1903, święcenia kapłańskie 1932, duszpasterz 1948-1951, zm. 1956),
w Hengelo: ks. Wacław Pluciński (ur. 1906, święcenia kapłańskie 1934, duszpasterz 1948),
w Brunssum oraz w Utrechcie i Arnhem: ks. Leon Romała (oratorianin
ur. 16-04-1912,
święcenia kapłańskie 1940,
duszpasterz 1947-1978, zm. 1985).
● W końcu lat 40-tych
pracuje w Holandii aż 8 polskich księży. Jeden z nich ks. Henryk Dąbrowski
(ojciec
Robert, kapucyn) oprócz sprawowania
duszpasterstwa w Amsterdamie specjalnie
opiekuje się młodzieżą, która na katolickim uniwersytecie w Nijmegen utworzyła
Koło Studentów
Polskich "Veritas". Następnie liczba księży zaczyna spadać.
Rektorem PMK w Holandii w latach 50-tych jest
ojciec Alfons Dambek, kapucyn.
W roku
1973 pracuje już tylko 2 polskich duszpasterzy: ks. Leon Romała w Utrechcie i ks.
Roman Kowalczyk w Amsterdamie. W roku 1974 przybywa do
Brunssum ojciec Tadeusz Franków, marianin W latach 1974-1990 istnieją 3 ośrodki
duszpasterstwa polskiego:
Utrecht-Arnhem, Amsterdam-Rotterdam i Brunssum. W roku
1990 zostaje utworzona samodzielna Polska Misja Katolicka w Rotterdamie, która
wkrótce uzyskuje status parafii.
● Duszpasterzem w Utrechcie i Arnhem po przejściu w roku 1978 na emeryturę
ks. Leona Romały został ks. Ryszard Kurowski
(ur. 8-09-1944, święcenia kapłańskie 1970, duszpasterz 1978-1982). Po jego
wyjeździe do pracy duszpasterskiej do Belgii kapelanem polskiej misji
katolickiej i pierwszym proboszczem erygowanej w roku 2005 parafii NMP
Częstochowskiej w Archidiecezji Utrecht został
ks. Aleksander Melbruda S.Chr. (ur. 17-02-1931, święcenia kapłańskie 1960, duszpasterz 1984-2005).
Po jego przejściu na emeryturę w roku 2005 proboszczem został ks. Tadeusz
Kozieński S.Chr., dotychczasowy proboszcz parafii polskiej w Bochum w Niemczech.
● Obecnie
działa w Holandii 5 polskich ośrodków duszpasterskich. Rotterdam (ks. Sławomir Trypuć S.Chr.), Limburgia-Brabancja
(ks. Bartłomiej Małys S.Chr.) i Utrecht (ks. Tadeusz Kozieński S.Chr.) posiadają
status parafii personalnej, a Amsterdam
(ks. Krzysztof Obiedziński S.Chr.)
oraz Groningen-Leeuwarden (ks. mgr Józef Okonek S.Chr.) posiadają status misji duszpasterskiej.
● Więcej o historii
duszpasterstwa polskiego w Holandii,
http://www.pmkamsterdam.nl/PL/Czytelnia/Historia.htm
Ks. Leon Romała z parafianami Towarzystwo Chrystusowe dla
Polonii Zagranicznej Św. Mikołaj u naszych dzieci,
Utrecht 2008
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny
Częstochowskiej, patronki parafii, 26 sierpnia
W uroczystości Matki Bożej
Częstochowskiej serca Polaków biją szybciej i pulsują w stronę Jasnej Góry i to
niezależnie od tego gdzie żyją,
niezależnie od tego gdzie los im wyznaczył
dźwiganie egzystencji wygnańca lub emigranta.
Tam w Częstochowie "tron swój wzniosła, czysta, można i wyniosła".
Z tęsknoty za tym miejscem zrodziły się najpiękniejsze pieśni ku czci
Jasnogórskiej Pani i naszej Królowej.
W stronę Częstochowy
nastawione są nie tylko nasze serca, ale również nasze uszy, by usłyszeć Jej
głos, jak Maryja woła nas:
"Pójdźcie do mnie moje dzieci, przyszedł czas".
Wołanie Matki Najświętszej są głośne i wyraźne. Woła głosem radosnym wtedy,
gdy
my się radujemy, bo Matka Najświętsza chce cieszyć się z nami. Woła głosem
przestrzegającym, upominającym wtedy,
gdy grożą nam niebezpieczeństwa
sprzeniewierzenia się tradycji naszych ojców, niebezpieczeństwa utraty wiary.
Jej wołania,
wołanie najlepszej Matki, rodzą w naszych sercach ufność, że ona
wyprosi nam swoim wstawiennictwem u Syna swego i naszego
Zbawiciela potrzebną
pomoc. Z tego głębokiego zaufania powstała jedna z najstarszych pieśni śpiewanych
na Jasnej Górze.
Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo.
Ty za nami przemów słowo, Maryjo.
Ociemniałym podaj rękę, niewytrwałym skracaj mękę,
Twe Królestwo weź w porękę, Maryjo!
Gdyś pod krzyżem Syna stała, Maryjo.
Tyleś, Matko, wycierpiała, Maryjo.
Przez Twego Syna konanie, uproś sercom zmartwychwstanie,
W ojców wierze daj wytrwanie, Maryjo!
Pielgrzymi uczestniczący we
mszy świętej w kaplicy cudownego obrazu zauważają, że w czasie tej mszy świętej
czytana jest
nieustannie ta sama ewangelia, ewangelia o weselu w Kanie
Galilejskiej. Była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele
także Jezusa i Jego
uczniów.
Na tym weselu padły te znamienne słowa Matki Najświętszej: "Zróbcie wszystko,
cokolwiek
wam powie mój Syn". Tymi słowami żegna Jasnogórska Pani każdego
pielgrzyma. I co każe nam Syn Maryi i nasz Zbawiciel?
Pragnie, abyśmy troszczyli
się z głęboką wiarą, bo tylko w wierze poznamy sens życia i drogę prowadzącą do
naszego szczęścia.
Pragnie, abyśmy budowali niezachwianą nadzieję, która pozwoli
nam przetrwać najtrudniejsze chwile naszego ziemskiego życia.
Jezus pragnie,
abyśmy przede wszystkim otwierali nasze serca na miłość, na Chrystusową miłość,
miłość ofiarną, bezinteresowną
i zostali jej wierni aż do końca.
(Homilię wygłosił 26-08-2005 r. ks. prał. Helmut Porada, spowiednik w
Wyższym Seminarium Duchownym w Opolu)
Ks. Janusz Stanisław
Pasierb, NMP Częstochowska
Nocą, kiedy oglądam obraz,
kiedy patrzę na Ciebie w błękitnych blaskach zimno płonących brylantów
- jaka ciepła jest Twoja brunatna twarz i dłonie
- jesteś ciemna i piękna
Twarz Twoja ziemia pszeniczna i skórka wiejskiego chleba
nie pachniesz kadzidłami lecz woskiem i miodem
po wyjęciu z ołtarza widać w bocznym świetle wgłębienia i bruzdy
- jesteś ziemią kaleczoną przez wojny poznaczoną przez czas
tarczą, która wzięła na siebie ciosy
- oglądana z góry i z bliska przypominasz zarys ojczyzny
w ultrafiolecie świecisz zielono jak ozimina
jak łąka w kwietniu
tajemnico radosna bolesna chwalebna
teraźniejszości nasza przeszłości
bizantyjska andegaweńska opolska jagiellońska polska
w pokoju i w wojnach
między wschodem a zachodem jak słońce
pociemniałaś od naszych modlitw
nieruchoma
słuchasz uważnie
przez kraj i rozproszenia nasze idziesz wytrwale
przyczyno naszej wierności
gwiazdo zaranna
światło ostatnie
ziemio która rodzi niebo
owoc
Twojego żywota
nasze Życie
Jezus